Sierpień to miesiąc w którym pszczoły instynktownie składają pokarm nad czerwiem. Do ula przyniosą każdą słodycz, by złożyć ją właśnie od góry obsiadanych przez siebie ramek. I tak każda dodatkowa porcja pokarmu węglowodanowego odkładana w ramkach spycha czerw w dół.

Chłodne noce są dla pszczół wyraźnym sygnałem, że zbliża się ta najtrudniejsza dla nich pora roku, że już za chwilę będą musiały się skłębiać, aby zapewnić najlepsze warunki do chowu ostatniego czerwiu. Dokładnie widać to również na ramkach w ulu, szczególnie tych szerszych niż 24 cm.

Pszczoły odkładają pyłek i nektar również na bocznych częściach ramek starając się  doprowadzić do sytuacji, gdzie ostatni czerw będzie w ulu kulą o średnicy 24-26 cm. Dlaczego akurat kulą? Kula ma tę właściwość, że jej powierzchnia jest najmniejsza w stosunku do objętości. Wewnątrz kuli czerwiu ciepło dobrze się rozchodzi, a wymiana gazowa przebiega sprawnie. Pokarm zgromadzony prawie dokoła tej kuli jest łatwo dostępny przy każdym rozluźnieniu się kłębu w ciągu dnia. W sierpniu, we wrześniu, a nawet w październiku, właśnie takie rozłożenie pokarmu jest dla pszczół najbardziej optymalne.

Zimą dla pszczół najistotniejsze jest, by przemieszczać się wraz z uciekającym z kłębu ciepłem ku górze, stopniowo i bardzo powoli, ale ku górze. Uciekające z kłębu ciepło zmiękcza wosk, którym zasklepione są komórki z zapasami, i pozwala pszczołom przy pomocy żuwaczek stopniowo i systematycznie odsklepiać zapasy, które przenoszą do wnętrza kłębu.

Co na to pszczelarz? Postępowanie pszczelarza

Pszczelarz dostrzega te naturalne predyspozycje pszczół i stara się to skrzętnie wykorzystać.
Licząc od 20 lipca najważniejsze jest uzyskanie na ramkach obsiadanych przez pszczoły na czarno i tu uwaga – obsiadanych na czarno w nocy i chłodne dni – jak największej powierzchni czerwiu i utrzymać ten stan do 10 września.

Dlaczego? Pszczelarzowi w tym okresie zależy szczególnie na wychowie jak największej ilość pszczół zimujących.

Co robi pszczelarz? Pszczelarz podkarmia pszczoły systematycznie dawkami pokarmu węglowodanowego imitując pszczołom dostęp do pokarmu, podobny do tego, jaki występuje w okresie przed nocą świętojańską. Stara się upodobnić, mimo innej już długości dnia i wahań temperatury.

Dlatego, po ostatnim miodobraniu, do ula wraca podkarmiaczka z syropem cukrowym.  Podkarmiaczka jest przez pszczoły rozumiana jako zewnętrzne źródło pokarmu węglowodanowego, dlatego po wlaniu syropu szczególnie ciepłego często wychodzą z ula, zwiększając intensywność lotów poszukując tego źródła poza ulem. Wygląda to jakby chciały się pochwalić, że znalazły wziątek. Stymulujący dla pszczół i mobilizujący do składania jaj jest wziątek węglowodanowy systematyczny w ilości pokrywającej dzienne zapotrzebowanie rodziny pszczelej.  Najbardziej systematycznie dla pszczół oznacza codziennie.

Dawki syropu należy dobrać indywidualnie dla każdej rasy/linii pszczół, z uwzględnieniem ilości i składu pszczół w roju oraz  pożytku naturalnego. Bacznie obserwować, by pszczołom nie zalać przedwcześnie gniazda. To od ilości pszczół wychowanych do zimowli zależeć będzie ilość pszczół zbieraczek wychowanych wiosną.

W przypadku zbyt szybkiego odkładania pokarmu na ramkach warto pszczołom odsklepić i zmoczyć pokarm nad czerwiem, by go wyjadły, a matka złożyła jajka. W sierpniu staramy się utrzymać jedynie minimalny wianuszek pokarmu nad czerwiem. W sierpniu warto się postarać. Dzięki temu wczesną wiosną będziemy mogli cieszyć się dużą ilością gromadzonego przez pszczoły miodu.

  • facebook
  • Twitter
  • Pinterest

autor artykułu:
mgr inż. arch. kraj. Rafał Szela

Pszczelarstwo, Ogrodnictwo, Architektura Krajobrazu

Jak podkarmiać pszczoły w sierpniu?
4 (80%) 4 votes

Dołącz do dyskusji:

Pin It on Pinterest

Share This